Wołanie z nieba

Roman Karwiński
Ten utwór można posłuchać i obejrzeć w formie videoclipu lub pokazu slajdów(kliknij)

papa
Utwór opublikowany
z okazji beatyfikacji JPII

Człowieku! Wołam na Ciebie
Ja wszechmocny pan na niebie
I na ziemi – Twój stworzyciel
Bóg! Nadzieja Twa na życie
Otwórz uszy, serce swe
Bo ja Cię ocalić chcę.

Ref. Przez mój krzyż, przez moją mękę
Wstań – I uchwyć mnie za rękę
Ja Cię poprowadzę sam
Aż do rajskich niebios bram.

Jam Twych grzechów odkupienie
Droga, łaska i zbawienie
Twój jest wybór ostateczny
Wieczna śmierć lub żywot wieczny
Zastanów się więc – i chciej
Z łaski dziś skorzystać mej

Człowieku – Na Ciebie wołam
Głos mój słychać dookoła
Ale Ty mnie wciąż nie słyszysz
Tyle w Tobie gniewów dyszy
Tyle trosk kipi i wrze,
że wśród nich nie słychać mnie

Przez mój krzyż, przez moją mękę
Wstań – I uchwyć mnie za rękę
Ja Cię poprowadzę sam
Aż do rajskich niebios bram.

I żyjesz w ciągłej udręce
Trwogą ból – szarpie Twe serce
Smutek, myśli Twoje mroczy
Zagubionyś w zwątpień mocy
Sam już nie wiesz czego chcesz
Gdzieś utracił szczęście swe.

Niedobre! Jest życie Twoje
Utrudzone wszelkim znojem
Wytarzane w szałach uciech
Upodlone wszak zepsuciem
Budzi litość, zgrozę, gniew
Jego owoc to Twój grzech

Przez mój krzyż, przez moją mękę
Wstań – I uchwyć mnie za rękę
Ja Cię poprowadzę sam
Aż do rajskich niebios bram.

Twój grzech zraził moją ziemię,
Zniszczył szczęście Twoje – Ciebie
Grzech Cię zrodził, grzech uśmierca
Boś wyrzucił mnie ze serca
Opamiętaj się – grzech rzuć
I do mnie – do Ojca wiarą wróć

Człowieku, wciąż wołam Ciebie
Pragnę, byś był ze mną w niebie
I żył wśród jego piękności
W prawdzie, szczęściu i miłości
Kocham Cię i bardzo chcę
Abyś i Ty kochał mnie.

 

Przez mój krzyż, przez moją mękę
Wstań – I uchwyć mnie za rękę
Ja Cię poprowadzę sam
Aż do rajskich niebios bram.

Zabierz tu swe na wieczność mienie
Ja Ci z łaski dam zbawienie
Żywot, chwałę wiekuistą
Lecz żyj dla mnie – godnie, czysto
We mnie Boga swego wierz
Swe uczynki prawem mierz.