Andrzej Zaniewski
Oddalasz się i powracasz
Jak pory roku
Oddalasz się i powracasz
W świetle mroku
Oczekiwałem Twoich
Najbielszych ramion
Poszukiwałem w tłumie
– znalazłem samą
Oddalasz się i powracasz
Jak zwykle słowa
Oddalasz się i powracasz
Na wszystkich drogach
Oczekiwałem na Ciebie
Jak snu na powiekach
Poszukiwałem długo
W ludzkich uśmiechach
